Kulturalny wtorek(3)


Witam was serdecznie w kolejnym kulturalnym wtorku. Dzisiaj chcę opowiedzieć wam o filmie, który po wyjściu z kina nie pozwolił mi o sobie zapomnieć i jeszcze na wiele godzin zostawił mnie z mętlikiem w głowie. O jakim filmie mowa?

 
Muszę się przyznać bez bicia, że na "Transcendencję" skusił mnie głównie Johnny Depp <3, a poza nim trudnie brzmiący tytuł. Oto opis filmu, który znalazłam na filmwebie:
 
"Doktor Will Cater (Johnny Depp) jest wybitnym badaczem sztucznej inteligencji. Naukowiec pracuje nad stworzeniem maszyny posiadającej kolektywną inteligencję i ludzką wrażliwość. Jego kontrowersyjne eksperymenty przynoszą mu sławę, ale także wielu wrogów. Wkrótce staje się celem ekstremistów, którzy zrobią wszystko, aby powstrzymać jego projekt. Podczas jednej z podjętych prób zniszczenia dzieła naukowca, ludzie ci niespodziewanie przyczyniają się do sukcesu badań. Will ginie, a jego umysł zostaje przeniesiony przez żonę (Rebecca Hall) oraz przyjaciela Maxa Watersa (Paul Bettany) do stworzonego komputera."
 
"Transcendencja" to dramat połączony z science fiction. Film jest naprawdę bardzo wciągający i wyrabia w nas pewną opinię, którą potwierdza każda scena i dialogi między bohaterami. Na końcu jednak okazuje się, że to czego byliśmy tacy pewni nie musi być wcale prawdą i wtedy przychodzi wstyd i zmieszanie, że strach przed nieznanym nie pozwolił nam właściwie określić zagrożenia oraz szansy na lepszą przyszłość.
 
Tematyka filmu może nam się wydawać odrealniona, w końcu to science fiction i o ile w filmie są sceny, które uważam, że nigdy nie będą miały miejsca, to sama dyskusja na temat wad i zalet utworzenia sztucznej inteligencji, która będzie samoświadoma, która będzie rozumiała i odczuwała ludzkie emocje jest jak najbardziej potrzebna. Wizja czegoś, co będzie milion razy mądrzejsze od człowieka, bo w każdej chwili może korzystać ze wszystkich baz danych dostępnych w sieci, a do tego mające wolną wolę, może dać, nam ludziom, zarówno ogromne nadzieje i szanse na szybki postęp w wielu dziedzinach nauki, ale może być również niebezpieczeństwem z jakim żaden człowiek nie będzie sobie w stanie poradzić. I tutaj możemy sobie postawić pytanie: Czy strach przed nieznanym i tendencja do wiary w czarne scenariusze powinny nam przesłaniać tę optymistyczną wersję, w której wszyscy żyją długo i szczęśliwie? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam wam.
 
Mam nadzieję, że was zaciekawiłam i zachęciłam do obejrzenia tego filmu, bo myślę, że naprawdę warto go obejrzeć i zastanowić się nad tym tematem.

Wiosna, ach to ty!

Witajcie!
Muszę przyznać, że blogowanie nie było ostatnio moim priorytetem i możliwe, że jeszcze do 12 czerwca nie będzie. Niestety studia nie pozwalają mi się w to zagłębić tak, jak bym chciała, a nie chciałabym robić tego na pół gwizdka, bo szybciej się zniechęcę. Podczas ostatniego tygodnia miałam trochę wolnego i postanowiłam poszukać trochę inspiracji dotyczących robienia i obróbki zdjęć. Bardzo spodobała mi się strona PicMonkey dostępna online z większością funkcji bezpłatnych.

Moimi modelami były kwiaty:) Są one bardzo fotogeniczne i nawet na nieumiejętnie zrobionych zdjęciach prezentują się pięknie.  Zapraszam was do obejrzenia mojej krótkiej galerii, która mam nadzieję nastroi was optymistycznie, bo tworzenie jej sprawiło mi ogromną przyjemność i do zobaczenia już niedługo!