Jak się pakować i nie zwariować? | Cz 1. kosmetyki



Wakacje to sezon na wszelkiego rodzaju podróże. Zarówno te krótkie, jak i te długie. Pozwolę sobie na ogólne stwierdzenie, że wszyscy je uwielbiamy. Jednak z podróżami łączy się pakowanie walizek, a to niestety uwielbiamy już znacznie mniej. Ile razy zdarzyło się wam, że spakowałyście zbyt dużo rzeczy, a i tak nie miałyście się w co ubrać lub czegoś zwyczajnie zapomniałyście? Mnie również to spotykało, ale w tym roku postanowiłam sobie, że poskromię pakowanie! Jak mi się to udało? Wystarczył odpowiedni plan i zmiana nastawienia. Zapraszam was na krótki cykl 2 wpisów na ten temat. Dzisiaj zaczniemy od kosmetyków.



1. Redukcja zbędnych rzeczy.

  • Pierwsze, co powinniśmy zrobić, to około tydzień przed ostatecznym pakowaniem wyjąć z naszej szafki wszystkie kosmetyki, które uważamy, że będą nam potrzebne. Na razie bez większej analizy, wszystko, co wpadnie nam do głowy. 

  • Jestem pewna, że część tego, co zostało wyjęte, jest zupełnie zbędne. Teraz, widząc ten nadmiar, należy sobie odpowiedzieć na pytanie: "Bez czego mogę się obejść, a bez czego nie?".
Wskazówki!
 Zamiast kilku wybierz jeden uniwersalny cień do powiek, np. w kolorze beżowym lub niedużą paletkę ze swoimi ulubionymi cieniami.
 Zamiast perfum lepiej zaopatrzyć się w mgiełkę o lekkim orzeźwiającym zapachu, która nie zawiera alkoholu, który mógłby się przyczynić do powstania przebarwień na naszej skórze podczas przebywania na słońcu. Perfumy tylko na wieczór i koniecznie w miniaturowej butelce.
 Jedziesz z kimś bliskim? Weźcie jeden wspólny szampon, żel pod prysznic, balsam i inne kosmetyki, którymi przez ten krótki okres czasu możecie się podzielić.
 W sklepach jest możliwość zakupu wielu kosmetyków w miniaturowych opakowaniach, skorzystaj z nich! Są to np. płyny micelarne, perfumy, żele pod prysznic, szampony, balsamy i wiele innych. Dla mnie hitem są próbki podkładu i korektora z Anabelle Minerals, które starczają na ponad miesiąc stosowania.


2. Dobry notatnik to rzecz niezbędna.

  • Kiedy już udało nam się rozsądnie zdecydować, które rzeczy musimy zabrać, powinniśmy to gdzieś zanotować, żeby nasz wysiłek nie poszedł na marne. Ja polecam aplikację Evernote na telefon. Więcej o aplikacji na lifeinblondcolor.pl.

  • Następnie musimy się zastanowić, czy na pewno mamy wszystko, czy jednak powinniśmy coś dokupić przed wyjazdem i utworzyć sobie kolejną listę zatytułowaną "Zakupy".


3. Kosmetyczka/i.

  • To, co teraz napiszę może was zdziwi, ale lepiej mieć co najmniej dwie kosmetyczki. Do jednej pakujemy rzeczy, które wyjmiemy w hotelu na "stałe" jak np. żel pod prysznic, szampon, czy balsamy do opalania, a do drugiej rzeczy drobniejsze np. kolorówkę. Nie wierzycie, że jest to dobry patent? Gwarantuję, że jeśli raz się tak spakujecie, to już nigdy nie będziecie robić tego inaczej.

  • Zwróćcie uwagę, żeby w kosmetyczce były wszelkiego rodzaju przegródki, kieszonki, gumeczki, które pozwolą na uporządkowanie i trzymanie w ryzach tych drobniejszych kosmetyków, szczególnie cieni do powiek, tuszu do rzęs itp.


  •  Kosmetyczka nie powinna być również zbyt duża, żeby kosmetyki nie latały po zbyt dużej przestrzeni. Jest to szczególnie ważne, jeśli lecimy samolotem, ponieważ nasza walizka nie jest traktowana najlepiej, a panowie rzucają nią jak workiem kartofli, mające zbyt dużo wolności kosmetyki mogą się łatwo otworzyć i nieszczęście gotowe.


4. Próbne pakowanie.

  • Ten punkt nie jest już koniecznością, ale pomaga nam dobrać odpowiednią kosmetyczkę lub zdecydować się na zakup nowej, bardziej praktycznej. Z własnego doświadczenia wiem też, że poprawia humor, kiedy okazuje się, że po odpowiednim przygotowaniu mieścimy się w mniejszą kosmetyczkę niż początkowo zakładaliśmy, a w walizce znajdzie się więcej miejsca na przywiezione prezenty :-)
Na dzisiaj to już wszystko, mam nadzieję, że ktoś skorzysta z moich rad i ułatwią one wam tę męczącą czynność jaką jest pakowanie.

A może macie własne sposoby na bezstresowe pakowanie kosmetyków? Chętnie je poczytam, a może nawet z nich skorzystam przy najbliższej okazji.
  
Część 2 - ubrania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz