Niedziela dla włosów (5)


Włosami zajęłam się wczoraj. W końcu udało mi się wypróbować zabieg, z którym wiązałam wielkie nadzieje i byłam pewna, że będę zachwycona z efektów. Co to za zabieg i czy naprawdę uczynił na mojej głowie włosowy cud? Przekonajcie się sami!


W zasadzie już od pierwszych dni czytania bloga Anwen i innych blogów, na których poruszana jest włosowa tematyka, zainteresował mnie zabieg laminowania żelatyną. Byłam zachwycona efektami, jakie uzyskiwały dziewczyny. Długo jednak nie mogłam się zebrać, żeby sama go wykonać. Po tym, jak kupiłam i wypróbowałam maskę Crema al Latte z mlecznymi proteinami byłam już w 100% pewna, że laminowanie zakończy się sukcesem.


Łyżkę żelatyny rozpuściłam w 4 łyżkach gorącej wody. W czasie, gdy żelatyna stygła, umyłam włosy szamponem nawilżającym Yves Rocher. Do jeszcze lekko ciepłej żelatyny dodałam 1,5 łyżki aloesowej maski Natur Vital. Taką papkę nałożyłam na włosy pod czepek i ręcznik na godzinę.

Podczas spłukiwania spodziewałam się, że włosy będą miękkie i wygładzone, ale niestety były tępe i bardzo się plątały. Trudnością było również dokładne spłukanie resztek żelatyny z włosów tuż przy skórze głowy. Szczerze? Jeszcze nigdy tak długo nie spłukiwałam niczego z włosów. Pozostawiłam je do wyschnięcia.


Włosy schły bardzo długo, dlatego zdjęcie zrobiłam wczoraj późnym wieczorem przy sztucznym świetle. Widać, że włosy są błyszczące, ale zastanawiam się, czy nie jestem bliska ich przeproteinowania, ponieważ w dotyku nie są miękkie ani gładkie, a wydają się suche. Jutro prawdopodobnie nałożę na nie olej, żeby trochę je odżywić.


A to zdjęcia z dzisiaj w naturalnym świetle, chociaż w pochmurny dzień. Mimo że nie jestem zachwycona z efektów laminowania, to z pewnością w przyszłości spróbuję jeszcze raz. Może następnym razem będzie lepiej.

2 komentarze:

  1. U mnie tradycyjne laminowanie się nie sprawdziło-lepsze efekty dał ten zabieg w saszetkach Marion.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u mnie też tak będzie, ale dam laminowaniu szansę tak za 1,5 miesiąca. Jeśli druga próba nie wypali to poszukam tych saszetek od Marion.

      Usuń