Crema al Latte | Mój Kosmetyk Wszechczasów


Tytuł postu mówi już wszystko. Mój portfel, mój nos i moje włosy pokochały ją od pierwszego spotkania. Na dzień dzisiejszy jest to maska, która ma stałe miejsce na mojej łazienkowej półce i jest pewniakiem, kiedy muszę dobrze wyglądać. W blogosferze prawdopodobnie napisano o niej już wszystko, ale i tak dorzucę moje trzy grosze.



To jest jedyny tekst po polsku, który znajdziemy na opakowaniu. Zgadzam się z nim w 100%. Włosy rzeczywiście stają się błyszczące, miękkie i delikatne w dotyku, a do tego łatwo się rozczesują.

Kolejną zaletą maski jest to, że jest bardzo fajną bazą do domowych maseczek.  Możemy ją wzbogacić na przykład o skrobię ziemniaczaną.

Wysoko w składzie znajdziemy emolient (Cetearyl Alcohol), substancję kondycjonującą, zapobiegającą elektryzowaniu się włosów (Cetrimonium Chloride) oraz humektant (Dipamytoylethyl Hydroxyethylomonium Methosulfate).


Crema al Latte ma niezbyt gęstą konsystencję, która nałożona w odpowiedniej ilości trzyma się bez problemu na włosach. Dodatkowo, jak dla mnie cudownie pachnie... budyniem śmietankowym.

Maska jest niesamowicie wydajna. Używam jej od 3 miesięcy nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie(zwykle raz w tygodniu) i nie zużyłam nawet połowy opakowania. Przy takiej wydajności cena jest wręcz śmiesznie niska, ponieważ w hebe zapłaciłam za nią tylko 11,99zł.

Jednak nic nie jest bez wad. Proteiny mleczne, którymi  producent chwali się na opakowaniu są w składzie daleko za substancją zapewniającą zapach. Poza tym trzeba uważać na opakowanie, które jest dość nieporęczne i na początku jej używania spadła mi i częściowo rozlała po podłodze.


A tak wyglądają moje włosy po jej użyciu. Starałam się oddać ich blask, co niestety nie było łatwe, ale mam nadzieję, że chociaż po części mi się to udało. Miękkości zdjęcie nie jest w stanie oddać.

Testowałyście? Jakie są wasze wrażenia po jej użyciu?

1 komentarz:

  1. Faktycznie, zapach ma obłędny :) Miałam ją kilka lat temu, a teraz wykańczam wersję keratynową (opornie idzie :D). A moim kosmetykiem wszech czasów jest kostka Dove :)
    p.s. wyłącz weryfikację obrazkową dla komentarzy :D

    OdpowiedzUsuń