Paletki cieni do powiek | Co ja bym bez nich zrobiła?


Jeszcze do niedawna w mojej kosmetyczce lądowały tylko pojedyncze cienie do powiek. Było to jednak niepraktyczne ze względu, że ciężko było mi skompletować zestawy ładnie przenikających się i współgrających odcieni, a do tego wpasowujących się w mój typ urody. Na pomoc przyszły mi paletki cieni, których kolory zostały już dobrane, aby ładnie się wspólnie komponowały. Zapraszam was dzisiaj na przyjemny kosmetyczny post o moich dwóch ulubieńcach w kategorii cieni do powiek.



Essence quattro 07 "over the taupe"
Paletka to zestaw czterech współgrających ze sobą brązów stworzona do wykonania zarówno makijażu na dzień i na wieczór, a szczególnie smokey eyes. Cienie są dobrze napigmentowane przez co są naprawdę wydajne. Kolejnym plusem jest trwałość, spokojnie wytrzymują na powiece cały dzień. Jedynym minusem dla mnie jest najmniejsza objętość jasnego cienia, ale za 10zł mogę to wybaczyć :) Paletki używam regularnie już pół roku i na pewno długo się z nią nie rozstanę. Jeśli szukacie dobrych cieni z uniwersalnymi kolorami za niewielkie pieniądze powinnyście pomyśleć o zakupie tej czwóreczki.



Avon true color eyeshadow quad "berry love"
Na te cienie czaiłam się bardzo długo, głównie dlatego że nie mogłam zdecydować się na zestaw kolorystyczny. "Berry love" jest zestawem dającym bardzo delikatny efekt, idealny na co dzień. Trwałość tych cieni nie jest tak dobra, jak Essence, ale przedłużam ją stosując bazę, co i tak jest konieczne, ponieważ na powiekach mam dość mocno widoczne naczynka krwionośne i aby wydobyć pełny kolor cieni niezbędne jest wyrównanie kolorytu powieki. Wszystkie z czterech cieni zawierają drobinki brokatu, ale są one na tyle delikatne, że nie rzucają się w oczy i nie wyglądamy jakbyśmy wybierały się na bal sylwestrowy. Bardzo fajnym dodatkiem jest dla mnie opakowanie paletki, które przynajmniej mi daje poczucie posiadania czegoś ekskluzywnego. Cienie kosztowały około 25 zł.



Makijaż oczu wykonuję pędzelkiem firmy Essence przeznaczonym według producenta do smokey eyes. Jest bardzo mięciutki i delikatny i sprawdza się świetnie. Myślałam, żeby zrobić zdjęcia tego, jak cienie prezentują się na powiece, ale zdecydowanie mi nie wyszły. Musiałabym dużo mocniej się pomalować niż zwykle, żeby efekt był odzwierciedleniem rzeczywistości.


Znacie moje ulubione paletki cieni do powiek? Lubicie? A może macie swoich ulubieńców? Czekam na wasze komentarze.

2 komentarze:

  1. Lubię tę kulkę z Essence, tylko po jakimś czasie ten pędzel przestaje być miły w dotyku. W sumie za takie grosze można mu to wybaczyć :D Z tych paletek nic nie miałam, mam kilka palet ze Sleeka i Technic, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie marzył się Sleek, ale nie pamiętam już, która wersja. Tylko nie wiem, gdzie można go dostać stacjonarnie, bo przez internet zawsze szkoda mi wydawać na przesyłkę.

      Usuń