Pierwszy śnieg | Okiem fotografa amatora


W ostatnim tygodniu odwiedziłam rodzinny dom. Miałam czas, żeby odpocząć, trochę się zatrzymać i pomyśleć o wydarzeniach ostatnich tygodni. Też tak macie, że nic nie koi waszej duszy lepiej niż rozmowy z mamą albo z inną bardzo bliską dla was osobą? Jednak dzisiaj nie temu chciałam poświęcić wpis. W jeden z tych dni, który spędziłam w domu, cały dzień padał śnieg. Pierwszy śnieg. Niestety przez dodatnią temperaturę prawie od razu się topił, ale udało mi się uchwycić taką jesieniozimę moim niewprawnym fotograficznym okiem. Zapraszam :)



Bardzo lubię mój ogród. Zawsze mogę znaleźć w nim coś pięknego o każdej porze roku. Nawet kwiaty, które już przekwitły, a na których osadzają się płatki śniegu emanują pięknem i bez nich jesień, choć już nie kolorowa, a właśnie bardziej deszczowa i szara nie byłaby taka sama. 



Możemy się jednak jeszcze natknąć na kolory. Czerwone liście krzewu zdecydowanie wybijają się na tle innych. Niektóre kurczowo trzymają się gałązek, nie dając się wiatrowi ani ujemnym temperaturom, a inne leżą już na ziemi. Najbardziej odporne są jednak choinki i inne iglaki, które swoim zielonym kolorem nie pozwalają nam zapomnieć o nadziei. Nadziei na lepsze jutro, nadziei na to, że niedługo znowu wyjdzie słońce.







Wydaje mi się, że fotografia pozwala mi zauważyć więcej detali, które mogą zachwycać. Staram się nią bawić i mam nadzieję, że choć trochę mi to wychodzi. Byłabym wdzięczna za opinie na temat zdjęć:) 

2 komentarze:

  1. Sniegu jeszcze nie widzialam w tym roku, ale Twoj pierwszy snieg okiem fotografa amatora jest przeuroczy. Pozdrawiam serdecznie BEata

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję^.^ Wczoraj wieczorem dostałam mmsa od mamy z podwórkiem całym przykrytym białym puchem:) A w Gdańsku deszczowo.

    OdpowiedzUsuń