Maseczka - peeling sodowy | DIY


Na peeling sodowy trafiłam jakiś czas temu w internecie. Na początku nie byłam przekonana, co do jego testowania, bo uważałam, że może być zbyt agresywny do stosowania na twarz. Jest on jednak tak łatwy w przygotowaniu, że postanowiłam zaryzykować.

Świąteczna migawka


Święta. Zapach zielonej choinki, smak czerwonego barszczu z uszkami, blask wesoło igrającego płomienia świecy, kruchość mieszczącego miliony życzeń opłatka, skrzypienie białego puchu pod stopami w drodze na pasterkę, ciepły dotyk bliskich. Każdy czeka na swój ulubiony moment w świętach. Chciałam w tym roku dłużej zatrzymać ten wyjątkowy czas i stąd dzisiejsza migawka świąteczna. Mam nadzieję, że choć trochę oddaje magiczny nastrój ostatnich dni.

"Dowód" Eben Alexander


Tę książkę przeczytałam już dość dawno, chyba jakoś w wakacje. Jednak cały czas odkładałam jej recenzję na blogu. Teraz, kiedy zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, wydaje mi się, że nie mogłam trafić na lepszy czas do zachęcenia was do jej przeczytania.

Liebster Blog Award 2014


Dziękuję bardzo Hairoutine za nominację do Liebster Blog Award 2014. To dla mnie duże wyróżnienie. Wcześniej spotkałam się już z tym na kilku innych blogach, ale do głowy by mi nie przyszło, że sama wezmę w tej zabawie udział, a tu taki prezent na święta :)

Dziwactwa mojego kota, czyli dlaczego czasami myślę, że jest psem?


Oto mój kociak, czyli Gacek (spójrzcie na jego uszy na pierwszym zdjęciu powyżej), chociaż nikt go tak nie nazywa. Wolimy wołać do niego per kot, a ja jestem jeszcze bardziej twórcza, bo mówię na niego żabko, rybko, ostatnio mysiek, a jak mnie zdenerwuje, to zdarza mi się "Ty mała krowo", więc jakby ktoś tego posłuchał, pomyślałby pewnie, że hoduję całe zoo u siebie. W zasadzie Gacuś robi bajzel jakbym miała całe zoo, więc podsłuchiwacz wiele by się nie pomylił. Nie chcę jednak mówić o wszystkim na raz, więc zacznijmy od początku...

DIY | Doniczka na święta i nie tylko...


Co roku w sklepach pojawia się tysiące świątecznych ozdób i bibelotów i wiele z nich woła do mnie: "Weź mnie, weź mnie, stworzę świąteczny nastrój!". Odmawianie im przychodzi mi często z wielkim bólem, ale niektóre z nich cenią się niestety zbyt wysoko. Od kiedy mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu cenię sobie tanie i proste sposoby na odmianę otaczającej mnie przestrzeni, najlepiej takie typu "Zrób to sam". Ostatnio kupiłam poinsencję znaną lepiej jako "gwiazda betlejemska" i brakowało mi dla niej doniczki, jak sobie z tym poradziłam?  Zapraszam na dzisiejszy wpis.

"Zostań, jeśli kochasz"


Wczoraj zaproponowałam mojemu ukochanemu wieczór filmowy. Jednak kiedy usłyszał, że chcę obejrzeć "Zostań, jeśli kochasz", nie był wniebowzięty. Napotkałam opór poparty słowami "Nie chcę oglądać czegoś na podobieństwo "Gwiazd naszych wina". Zrobiłam smutną minkę i po chwili udało mi się go przekonać;) Czy było warto?