Nowości i kilka rzeczy, które bym chciała, ale mieć ich nie będę (na razie)


Słodki Pan Meszek to oczywiście nie moje zdjęcie, ale urzekło mnie i postanowiłam go wykorzystać jako twarz tego bardzo luźnego wpisu po długiej przerwie. Przez ten czas udało mi się zdać wszystkie egzaminy w sesji, zwiedzić dwa miejsca w Warszawie związane z farmacją, spędzić miło czas z mamą w domu i w hotelu w Pluskach oraz przeżyć pierwszy około ślubny ból głowy(a to przecież jeszcze 2,5 roku(!), co to będzie później?). Dzisiejszy post jest zbiorem rzeczy kupionych i znalezionych w internecie, częściowo pachnących wiosną.

Swoją uwagę skierowałam wczoraj na dwie strony internetowe: westwing i home&you. Tam zawsze znajdę coś, co chciałabym mieć. Wtedy sobie marzę, że mam górę pieniędzy i własny piękny dom, który mogę zmieniać kiedy chcę i jak chcę. Rzeczywistość jest niestety mniej łaskawa i staram się jednak nie ulegać pierwszemu zauroczeniu. Zazwyczaj argumentem nie do przejścia jest brak góry pieniędzy. Dodatki do domu są niestety bardzo drogie. Lubię jednak gromadzić zdjęcia ładnych przedmiotów, ponieważ są one dla mnie inspiracją i pomagają stworzyć (na razie tylko w głowie) obraz wymarzonych wnętrz.

pościel od 169zł, zawieszka zapachowa - serduszko 19zł, koszyk 69zł, wieszak zapachowy 29zł - home&you; filiżanka 27zł - westwing 

Wyobrażam sobie te leniwe poranki w białej sypialni z bardzo kobiecymi kwiecistymi dodatkami. Przez okno przysłonięte niecałkowicie białą zwiewną firanką wpadają ciepłe promyki słońca, słychać śpiew ptaków z coraz bardziej zielonego ogrodu. Na komodzie kosz, a w nim bukiet różowych tulipanów. Czuję zapach porannej kawy zanim mąż (jeszcze narzeczony, ale w marzeniach już mąż) wniesie do sypialni na tacy pyszną jajecznicę i kawę w pięknej białej z wytłoczoną koronką filiżance.

dzbanek 59zł, stojak na jajka 79zł, kosze 169zł, świecznik 59zł - westwing

Taki kosz na pranie na pewno sobie kupię w przyszłości. Widać, że cieszą się popularnością, bo były trzy rodzaje i wszystkie zostały wyprzedane.

Stojak na jajka bardzo mnie rozbawił, ale w sumie to ciekawy pomysł na Wielkanoc. Jeśli ktoś jest bardzo zdolny i ma sporo wolnego czasu, to sam potrafiłby sobie coś takiego zrobić za dużo mniejsze pieniążki.




To już są nowości, które zagościły w moim domu. Serduszkowe podstawki-tacki z Pepco w końcu skusiły i mnie. Ślicznie prezentują się na zdjęciach, a poza tym wydaje mi się, że ta większa sprawdzi się idealnie jako półmisek na cukierki. Przy okazji zgarnęłam też butelkę z bożonarodzeniową gwiazdką i dzwoneczkami, ale jak już je zdejmę to będą się w niej ślicznie prezentowały wiosenne kwiaty. 

Nie mogłam przejść obojętnie obok biedronki i wyjść z niej bez organizera na kosmetyki. Wypatrzyłam go już w gazetce i jestem naprawdę zadowolona :) 

Zrobiłam też małe kosmetyczne zakupy. Już dawno szukałam czegoś do brwi i mam nadzieję, że zestaw firmy Essence zasłużył na pochlebne opinie w internecie. Kupiłam kolejną buteleczkę (chyba już trzecią) bazy pod lakier firmy Miss Sporty i serdecznie ją polecam, ale tylko jako bazę. Szybko schnie i naprawdę chroni płytkę przed odbarwieniami od kolorowych lakierów. Jako top coat nie sprawdziła się u mnie. Skusiłam się jeszcze na nowość od Garniera. Pierwsze wrażenie pozytywne. Zobaczymy, jak będzie się sprawdzał przy silniejszym stresie czy wysiłku fizycznym.

Wy też lubicie przeglądać rzeczy w ramach inspiracji, które niekoniecznie kupicie? A co nowego ostatnio kupiłyście? Skusiłybyście się na któreś z rzeczy z tego postu? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz