Paese i Essence | Elegancja granatu i towarzystwo gwiazd

Za dwa dni walentynki. Święto, które ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Jednak każda okazja, żeby spędzić wspólnie czas w szczególny sposób jest dobra. Swoje przygotowania zaczęłam już dzisiaj - w tłusty czwartek. Większość z nas w ten dzień wybiera czerwień, ponieważ jest to kolor miłości. Postanowiłam, że w tym roku będę bardziej kreatywna i zdecydowałam się umieścić na paznokciach namiastkę również kojarzącego się bardzo romantycznie rozgwieżdżonego nieba.


Wszystkie paznokcie pomalowałam granatem od Paese o numerze 188. Do pokrycia wystarczy jedna grubsza warstwa, ale ja wolę dwie cieńsze warstwy. Trwałość jest przeciętna. Bez top coatu potrafi odprysnąć na brzegu paznokcia już następnego dnia, ale zabezpieczony potrafi wytrzymać tydzień. Dodatkowo na paznokciu palca serdecznego pokryłam go brokatową księżniczką imprezy od Essence (105 Party princess). W świetle mieni się jak tysiąc gwiazd na niebie. Mojemu narzeczonemu bardzo się podoba :)




Tych z was, którzy nie mają jeszcze prezentu dla swojej drugiej połówki ani nawet pomysłu na niego zapraszam do zapoznania się z moim zeszłorocznym pogotowiem walentynkowym <klik>.

Planujecie coś specjalnego na ten dzień? Czy może nie obchodzicie tego święta? Namawiam jednak każdą kobietę, żeby nie rezygnowała świadomie z dnia, w którym może dostać kwiaty czy czekoladki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz