Niedziela dla włosów (6)

Długo nie brałam udziału w niedzieli dla włosów u Anwen, ale w ten weekend postanowiłam wypróbować płukankę octową zrobioną z octu jabłkowego i podzielić się z wami moimi wrażeniami w ramach tej serii. Czy jestem zadowolona z efektu? Zapraszam Was na dzisiejszy wpis.



Moja niedziela dla włosów zazwyczaj odbywa się w sobotę, ponieważ niedziela to u mnie takie dzień, kiedy staram się wyglądać ładniej niż w ciągu tygodnia. Włosy spryskałam olejkiem Nuxe Huile Prodigieuse, który rozprowadziłam na włosach i pozostawiłam na godzinę, z czego pierwsze pół godziny pod czepkiem i ręcznikiem. Następnie w celu zemulgowania olejku nałożyłam na pół godziny odżywkę Aussie 3 Minute Miracle Reconstruction, która nie robi z moimi włosami zupełnie nic, kiedy stosuję ją w klasyczny sposób. Po tym czasie umyłam włosy szamponem Love 2 Mix Organic z efektem laminowania (kocham jego zapach) i na 3 minuty nałożyłam odżywkę odbudowującą Yves Rocher z olejkiem jojoba. Ostatnim etapem była płukanka octowa, którą wcześniej przygotowałam:
  • 1 litr przegotowanej ostudzonej wody
  • 1 łyżka octu jabłkowego 

Taką mieszanką obficie spłukałam włosy i pozostawiłam do naturalnego wyschnięcia. Następnego dnia, czyli dzisiaj, moje włosy prezentowały się tak:


Jak widać, fotograf na niektórych zdjęciach wolał przyglądać się blokom niż moim włosom, ale zbyt późno to zauważyłam i nie było już pogody na poprawki. Włosy są cudownie miękkie i wygładzone, a przede wszystkim pięknie się błyszczą. Taki zestaw kosmetyków zapewnia u mnie również odpowiednie dociążenie, dzięki czemu krótsze włoski nie fruwają we wszystkie strony.

Zdjęcie mojego niedzielnego stroju, to taka nieśmiała próba przemycenia inspiracji ubraniowych. Szafiarka ze mnie żadna, ale lubię się ubierać( mam nadzieję, że ładnie) i jestem w trakcie poszukiwania własnego stylu, bo zdarzają mi się jeszcze zakupy, których potem bardzo żałuję. Co byście powiedzieli na takie posty pseudomodowe od czasu do czasu? Mogłabym liczyć na wasze rady?

Lubicie kwaśne płukanki, stosowałyście już kiedyś tę domową z octem jabłkowym? Czy raczej w celu domknięcia łusek włosa preferujecie płukanie włosów zimną wodą? A może macie inne sposoby? Podzielcie się koniecznie w komentarzu:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz