Wiosna | Czas na zmiany w czasie wolnym

wiosna, czas na zmiany

Wiosna już się kończy, więc spieszę z ostatnim postem z wiosennego cyklu #czasnazmiany. Zrobiło się już cieplej, a pogoda zaczyna przypominać tę prawdziwie letnią. To jak spędzamy czas wolny również się zmieniło. Staramy się łapać słoneczne promienie (nie zapominajcie o filtrach!), korzystamy z wypoczynku na świeżym powietrzu. Mam dzisiaj dla was pięć częściowo nieoczywistych sposobów na urozmaicenie sobie czasu wolnego.


wiosna, czas na zmiany

 1. Pohuśtajmy się na li(a)nach


Zachęcam was gorąco w miarę możliwości do odwiedzenia parku linowego. Świetna zabawa gwarantowana! Jest to opcja nie tylko dla dzieciaków, ale także dla młodzieży i dorosłych, którzy nie mają lęku wysokości. W parkach linowych są różne trasy podzielone w zależności od trudności. Każdy znajdzie coś dla siebie. Zdradzę wam, że najfajniejszą atrakcją jest zjeżdżanie na tyrolce. Poczuć ten wiatr we włosach, ach, cudownie.

2. Wycieczki rowerowe


Pedałowanie jest obecnie bardzo modne, więc zachęcać pewnie was nie muszę.  Chciałabym zachęcić za to do planowania wycieczek rowerowych. Co dokładnie proponuję? Weźcie mapę (może być Google Maps) lub skorzystajcie z portalu Mój rower, gdzie można wpisać swoją miejscowość do wyszukiwarki i wyskoczą okoliczne trasy rowerowe. Dostałam też kiedyś taką książeczkę z trasami rowerowymi w okolicach mojej miejscowości i atrakcjami , które po drodze można zobaczyć. Może w waszych miejscowościach też coś takiego wydano? Jest to ciekawy sposób na poznanie tajemnic swojego regionu i odkrycie pięknych miejsc.

wiosna, czas na zmiany

3. Pomaluj mój świat i odstresuj się


Kolorowanie przestaje być zajęciem tylko dla dzieci. W księgarni pojawiły się kolorowanki dla dorosłych. Są trochę bardziej skomplikowane i wymagają większej precyzji, ale wychodzą z nich piękne obrazy. Dodatkowo pomagają się odstresować. Wystarczy włączyć sobie ulubioną playlistę, przygotować kredki lub mazaki i kolorować. Nic więcej nas wtedy nie interesuje oprócz linii odgraniczających pola do pokolorowania. Takie proste i takie przyjemne. Plusem tego pomysłu jest to, że można kolorować zarówno w domu jak i na dworze.


4. Grill i zabawa


Po dobrej wyżerce, kiedy w głowie już troszkę szumi(choć to niekonieczne, ale przytępione zmysły stanowią dodatkowe utrudnienie), a na dworze zrobiło się odrobinę chłodniej, warto sięgnąć po planszówki i gry grupowe. Wiem, że ostatnio wracają do łask i jestem świadkiem, że rozkręcą każdą imprezę. Królem tych większych jest Tabu i Jungle Speed. Jeśli jednak nie macie żadnej z nich, to wystarczą wam zwykłe karty:

Kowboj (talia bez jokerów)

1. Na środku kładziemy niedużą karteczkę, może to być karta z jokerem. 
2. Rozdajemy karty wszystkim graczom. 
3. Nikt nie podgląda i układa swoje karty w stosik. 
4. Po kolei każdy gracz odkrywa jedną ręką jedną kartę od siebie(czyli najpierw widzą ją inni), a druga ręka leży płasko na stole.
5. Jeśli na stole pojawią się te same figury, to gracze, którzy je wyłożyli uderzają w środkową kartkę ręką leżącą na stole, kto pierwszy ten lepszy, a kto drugi ten zbiera wszystkie karty. Liczy się spostrzegawczość i refleks.
6. Jeśli ręką ruszy gracz, który nie powinien, to on zabiera wszystkie karty ze stołu.
7. Jeśli widzimy, że para graczy ma takie same figury, to nie zwracamy uwagi. Każdy martwi się o siebie.
8. Jeśli minie jedna kolejka, to cały czas wykładamy karty, przy czym każda odkryta wcześniej karta musi być widoczna. 
Cel gry: pozbycie się wszystkich kart. 
Karta specjalna: as - uderzają wszyscy, ostatni oczywiście zbiera wszystkie karty:)
Uwagi dodatkowe: Zdejmujemy wszystkie pierścionki i bransoletki, ponieważ mogą być niebezpieczne.

Na bardziej kameralne spotkania mogę polecić Osadników z Catanu(3-4 osoby) i Agricolę(1-6 osób). Dobra zabawa gwarantowana! :)

wiosna, czas na zmiany

5. Oznacz mnie!


Botanika to zmora studentów farmacji na pierwszym roku. Mimo to chciałabym wam zaproponować dość oryginalny sposób na spędzenie wolnego czasu zaczerpnięty właśnie z tego przedmiotu. Na spacerze, w drodze z pracy, ze sklepu warto pozbierać dziko rosnące rośliny, a w domu przy pomocy książki "Klucz do oznaczania roślin naczyniowych Polski niżowej" (dostępnej np. tu)  dowiedzieć się, co to za roślina. Na początku może to być czasochłonne i nie zawsze wyjdzie (warto zweryfikować wynik w internecie), ale z czasem staje się coraz łatwiejsze i daje dużą satysfakcję. Kolejnym krokiem może być stworzenie zielnika albo powieszenie ładniejszych ususzonych zdobyczy w ramkach, ale to już zależy od waszej kreatywności.


Mam nadzieję, że przynajmniej jeden z pomysłów na spędzenie wolnego czasu wiosną/latem, które zaproponowałam, był dla was zaskoczeniem. Dajcie znać, czy któryś szczególnie was zaciekawił lub z któregoś z nich już korzystaliście? A może macie swoje nietypowe sposoby na spędzanie wolnego czasu? Podzielcie się nim w komentarzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz